Porozmawiajmy o nazewnictwie na Grochowie

Zaproponowany przez Rafała Wodzickiego projekt herbu Grochowa.
Zaproponowany przez Rafała Wodzickiego projekt herbu Grochowa.
Mamy już dosyć zaprażania Grochowa, Kamionka, Gocławia i Saskiej Kępy. Jeżeli władze dzielnicy nie chcą podjąć w tej sprawie żadnej inicjatywy - delikatnie im pomożemy!

Jako rodowity grochowianin, silnie związany ze swoją dzielnicą – przywykłem nieco i potrafię znieść sporą dawkę nazewniczej ignorancji . Poniekąd rozumiem mieszkańców Warszawy lewobrzeżnej („wszystko, co za Wisłą, to Praga”). Przestała zaskakiwać mnie inwencja przedsiębiorców, deweloperów czy korporacji („Dentysta na Pradze” nieopodal Ronda Wiatraczna, „King Cross Praga” na Gocławku, „17 Okręg Praga Zajdlów” w obrębie historycznego grochowskiego gospodarstwa tychże, „Osiedle Praha” lub „Młoda Praga” na Chrzanowskiego, „Osiedle Saska Kępa” na Gocławiu), choć wszystkie te przykłady są ewidentnym zakłamaniem rzeczywistości. Po dziennikarzach i "dziennikarzach" piszących o wydarzeniach w naszej dzielnicy jako wydarzonych na Pradze również nie spodziewam się nagłego przypływu dziennikarskiej rzetelności.


Trochę bardziej przejmuję się elementarnym brakiem wiedzy kandydatów do samorządu, którzy postulują „Metro na Pragę” w kontekście odnogi na Grochów i Gocław, „łączy ich Praga”, choć nie do końca wiadomo, z kim, mają „nową energię dla Pragi” (może niech tam spróbują ją spożytkować?), ewentualnie stwierdzają, że „dla Pragi jest nadzieja, wybierz Andrzeja”. Jak chcą reprezentować społeczność Grochowa, Kamionka, Gocławia czy Saskiej Kępy, jeżeli ich myśli błąkają się po drugiej stronie linii średnicowej, gdzieś w okolicach pl. Wileńskiego? To też w sumie nie mój problem, tylko ich wyborców.

Co innego, gdy w „zaprażaniu” biorą aktywny udział władze dzielnicy. Faktycznie – trafiła im się niefartowna, sztuczna i niezgodna z zasadami nazewnictwa „marka” dzielnicy, ale nikt nie zmusza ich do używania jako swojego - historycznego herbu Pragi. Tak samo jak nazywania rzeźby syrenki, przeniesionej spod dawnego kina Sawa na Saskiej Kępie pod siedzibę Urzędu Dzielnicy na Kamionku – Syrenką Praską. Burmistrz Tomasz Kucharski potrafi bez skrępowania opowiadać w wywiadzie dla lokalnego periodyku o swoim „apetycie na Pragę”,. Może już przejadło mu się administrowanie naszą dzielnicą? Na dobitkę, jeden z tabloidów, opisując o wieczorny powrót p. Burmistrza na rauszu (swoją drogą – ludzka rzecz, więc żadna to sensacja), pisał o „Burmistrzu Pragi”, ilustrując artykuł zdjęciami najbardziej rozpoznawalnych miejsc Pragi właściwej.

Wszystkie wymienione powyżej przesłanki, skumulowane w większości w dość krótkim czasie, skłaniają mnie do działania na rzecz powstrzymania procesu ogłupiania warszawiaków i warszawianek. Dlatego razem z Rafałem Wodzickim – autorem bloga Grochów-nie Praga Południe, rozpoczęliśmy wczoraj zbiórkę podpisów pod wnioskiem o dzielnicowe konsultacje społeczne w sprawie nazewnictwa stosowanego w dzielnicy Praga-Południe oraz sposobów utrwalania i promowania historycznego dziedzictwa Grochowa, Kamionka, Saskiej Kępy i Gocławia. Zgodnie z uchwałą rady miasta z dnia 11 lipca 2013 r. w sprawie zasad i trybu przeprowadzania konsultacji z mieszkańcami m.st. Warszawy, musimy zebrać 200 podpisów mieszkanek i mieszkańców dzielnicy, aby konsultacje się odbyły.

Liczę na to, że rzetelnie przeprowadzona debata pozwoli odzyskać podmiotowość historycznym dzielnicom funkcjonalnym „Pragi-Południe” i pozwoli wypracować nowe metody budowania i pielęgnowania ich tożsamości.
Trwa ładowanie komentarzy...